Brakowało wszystkiego: zainteresowania, chęci, siły, dobrego humoru, wiary w sens blogowania, fotografa,
nowych pomysłów i wielu innych czynników.
Cieszę się jednak, że moja przerwa nie trwała na tyle długo, że nie naraziłam się na usunięcie z polskich szaf :)
Postaram się nadrobić zaległości i powrócić do systematyczności.
Dwa niusy na początek:
W październiku odbył się szafiarski zlot we Wrocławiu, w którym miałam przyjemność uczestniczyć. Świetna atmosfera i naprawdę rewelacyjni ludzie. (Dziewczyny i Chłopaki: pozdrawiam! :))
Pochwalę się jeszcze zajęciem drugiego miejsca w koszulkowym konkursie,
zorganizowanym przez Dziewczyny z Bubble Factory: Villk i Aife ,
a mającym pomóc zwierzakom z tejże Fundacji.
Za wyróżnienie jeszcze raz dziękuję :)
Opis do zdjęć konkursowych wyglądał mniej więcej tak:
"Wykorzystałam moją uszatą, misiową bluzę, jak i dzisiejszy, świetlisty, aczkolwiek śnieżny, mroźny i przedpróbnomaturalny poranek na zrobienie zdjęcia.
Nie jestem z niego zadowolona- czasu mało, do tego doskwiera mi choroba, chęci i możliwości są więc osłabione :)
Pragnęłabym jednak nie skupiać się na fotografii mnie samej, lecz na czymś, co zaczęłam tworzyć,
jak tylko dowiedziałam się o konkursie. Jest to przegląd niektórych wegetariańskich potraw.
Nie jem mięsa od ponad trzech lat i uznałam, że możnaby promować wegetarianizm przy okazji pomocy Fundacji.
Jeśli nie promować i szerzyć, to chociaż pokazać niedowiarkom, że i bez mięsa człowiek może przeżyć i mieć się dobrze (poza drobnym, jesiennym przeziębieniem rzecz jasna ;)) Fotografowałam zawzięcie i mogę przedstawic Wam efekt.
9 główek świnek na koszulce- 9 potraw: niezwykle chciałam wymyślić hasło nawiązujące do tego faktu, ale nic nie przychodziło mi do głowy...
może coś w stylu: "Ocalmy główkę świnki i zjedzmy dziś bezmięsny obiad!"? :)
W końcu- skromna lista dań z mej wegetariańskiej kuchni. Opisałam je dość mało czarująco i zachęcająco, ale mogę obiecać, że zainteresowanym podam przepisy ;). Albo też umieszczę "wegetariańskiego" posta na blogu.... Zobaczymy.
W każdym razie, Panie i Panowie! Oto menu:
1.Leczo z pomidorów, papryki i cukinii.
2.Zapiekanka makaronowa z brokułami, fasolą i szczypiorkiem.
3.Wegetariańska fasolka po bretońsku.
4.Kotlety z gotowanych ziemniaków (z sosem grzybowym, ale na potrzeby zdjęcia sosu brak ;)).
5.Gotowana kukurydza. Po prostu. W tym jedna z dużą ilością przypraw, ziół i maggi.
6.Spaghetti aglio et olio (wybitnie proste do przyrządzenia)
7."Danie chińskie" :D
8.Smażone warzywa
9.Szaszłyk wegetariański u boku marynowanych grzybków, modrej kapusty i jednego ziemniaka :)"


























































